Późno mówiące dziecko (late talker) — czekać czy działać?
Część późno mówiących dzieci dogania rówieśników, część nie. Wyjaśniam, kim jest late talker, na czym polega dylemat „czekać czy działać” i jak nie przegapić sygnałów.

„Może po prostu zacznie później?” — to uczciwe pytanie, które słyszę od wielu rodziców dwulatków. Pojęcie późno mówiącego dziecka, z angielskiego late talker, dobrze je opisuje. Wyjaśnię, na czym polega dylemat czekania i jak go rozstrzygnąć rozsądnie.
Kim jest późno mówiące dziecko?
Late talker to zwykle dziecko około drugiego roku życia, które mówi wyraźnie mniej niż rówieśnicy — ma niewiele słów i jeszcze nie łączy ich w pary. Przy tym dobrze rozumie mowę i prawidłowo się bawi.
Innymi słowy, opóźnione jest głównie mówienie, a nie cały rozwój. To ważne, bo właśnie ten obraz rodzi pytanie: czekać czy już działać?
Na czym polega dylemat „czekać czy działać”?
Część późno mówiących dzieci spontanicznie dogania rówieśników. Problem w tym, że z góry nie da się przewidzieć, które dziecko dogoni, a które będzie potrzebowało pomocy. Czekanie „w ciemno” bywa więc ryzykowne.
Sygnały, przy których nie warto czekać
Są okoliczności, które przechylają szalę w stronę działania.
- Dziecko słabo rozumie kierowaną do niego mowę.
- Nie komunikuje się gestami, nie wskazuje, nie pokazuje.
- Mało naśladuje dźwięki, słowa i czynności.
- W rodzinie były opóźnienia mowy lub trudności językowe.
Rozsądny środek: obserwuj, stymuluj, konsultuj
Najbezpieczniejsza droga to nie bierne czekanie ani panika, lecz aktywna obserwacja. Stymulujesz mowę w domu, śledzisz postępy w krótkich odstępach i konsultujesz się, by mieć fachowe spojrzenie.
Bycie late talkerem nie przesądza niczego, ale nie jest też powodem, by zostawić sprawę samej sobie. Jeśli chcesz spokojnie ocenić sytuację, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim sprawdzę rozwój mowy i pokażę, co robić w domu. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Ewa Fyda, logopeda.



