Jąkanie u przedszkolaka — czy minie samo, czy zostanie?
U części dzieci jąkanie mija, u części się utrwala. Wyjaśniam, co zwiększa ryzyko, że zostanie, i dlaczego zamiast biernego czekania warto wybrać aktywną obserwację.

To pytanie wraca w gabinecie najczęściej ze wszystkich dotyczących jąkania: „czy on z tego wyrośnie?”. Uczciwa odpowiedź brzmi — to zależy. U części przedszkolaków jąkanie mija, u części się utrwala. Wyjaśnię, co wpływa na te szanse.
Czy jąkanie u przedszkolaka mija samo?
Wielu dzieciom przejściowa niepłynność rzeczywiście przechodzi. Problem w tym, że z góry nie da się stwierdzić, u którego konkretnego dziecka tak będzie, a u którego jąkanie zostanie. Dlatego samo „poczekamy” bywa ryzykowne.
Co zwiększa ryzyko, że jąkanie zostanie?
Specjaliści biorą pod uwagę kilka czynników. Żaden z nich nie przesądza sprawy, ale razem pomagają ocenić ryzyko.
- Jąkanie utrzymujące się dłużej niż kilka–kilkanaście miesięcy.
- Nasilanie się niepłynności zamiast jej słabnięcia.
- Jąkanie lub trudności językowe w najbliższej rodzinie.
- Pojawienie się napięcia, wysiłku i świadomości trudności u dziecka.
- Współwystępowanie innych trudności z mową.
Dlaczego nie warto tylko czekać?
Wczesne wsparcie jest najskuteczniejsze — łatwiej pomóc, zanim jąkanie się utrwali i zanim dziecko zacznie się go bać. To nie znaczy panikować. Znaczy spokojnie skonsultować i obserwować zamiast biernie czekać.
Jąkanie u przedszkolaka bywa przejściowe, ale przy czynnikach ryzyka lepiej nie zostawiać sprawy samej sobie. Jeśli chcesz spokojnie ocenić sytuację swojego dziecka, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim chętnie to zrobię. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.



