Rozwój mowy

Eksplozja słownictwa — dlaczego w okolicach 2. roku słowa wybuchają

Między 18. a 24. miesiącem słownik dziecka potrafi wystrzelić z kilkunastu do setek słów. Tłumaczę, na czym polega eksplozja słownictwa i jak ją wspierać.

Ewa Fyda, logopeda6 min czytania

Wielu rodziców opisuje to tak samo: „przez miesiące mówił pięć słów, a teraz powtarza wszystko”. To zjawisko ma swoją nazwę — eksplozja słownictwa. W rozwoju mowy to jeden z najbardziej widowiskowych etapów i warto wiedzieć, czego się spodziewać.

Czym jest eksplozja słownictwa?

To gwałtowny przyrost liczby słów, najczęściej między osiemnastym a dwudziestym czwartym miesiącem życia. Dziecko, które miało kilkanaście słów, w ciągu kilku tygodni może mieć ich kilkadziesiąt, a potem setki. Tempo bywa zaskakujące.

Nie u każdego dziecka wygląda to jak nagły wybuch. U części maluchów słownik rośnie spokojniej, ale równie skutecznie. Obie drogi są prawidłowe.

Dlaczego słowa nagle „wybuchają”?

Dziecko dochodzi do ważnego odkrycia: każda rzecz ma swoją nazwę. Gdy ten mechanizm zaskoczy, maluch zaczyna domagać się słów — pyta „co to?”, wskazuje, czeka na nazwę. Mózg jest gotowy, a otoczenie dostarcza paliwa.

W gabinecie najczęściej widzę, że eksplozję poprzedza dobre rozumienie mowy. Dziecko najpierw gromadzi słowa „w głowie”, a dopiero potem zaczyna ich używać.

Co powinno pojawić się po słowach?

Po przyroście pojedynczych słów przychodzi kolejny krok — łączenie ich w pary. To zapowiedź pierwszych zdań.

  • Około 18. miesiąca: zwykle co najmniej kilkanaście do pięćdziesięciu słów.
  • Około 24. miesiąca: zwykle ponad pięćdziesiąt słów i pierwsze połączenia, jak „mama daj”.
  • Stopniowe pojawianie się słów z różnych kategorii: rzeczy, czynności, cechy.

Jak wspierać przyrost słownictwa?

Najlepsze paliwo to mowa skierowana wprost do dziecka, oparta na tym, co je w danej chwili interesuje.

  1. Nazywaj świat na bieżąco, krótko i konkretnie.
  2. Dawaj wybór słowny: „chcesz jabłko czy banana?”.
  3. Czytajcie te same książeczki wielokrotnie — powtórzenia utrwalają słowa.
  4. Nie testuj dziecka pytaniami „a jak to się nazywa?” na każdym kroku — to zniechęca.

Eksplozja słownictwa to wspaniały etap — ciesz się nim i karm go rozmową. Jeśli jednak masz wrażenie, że słowa nie chcą się mnożyć, nie zwlekaj z konsultacją. W moim gabinecie w Gorzowie Wielkopolskim zaczynamy zawsze od spokojnej oceny, bez presji. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Ewa Fyda, logopeda.

Powiązane artykuły