Afazja dziecięca — gdy mowa nie rozwija się mimo wysiłków
Afazja dziecięca to poważne, choć rzadkie zaburzenie rozwoju mowy. Wyjaśniam, czym jest, czym różni się od zwykłego opóźnienia i dlaczego potrzebna jest specjalistyczna terapia.

To temat trudniejszy, ale ważny, bo czasem rodzic szuka właśnie takiej informacji. Afazja dziecięca to poważne zaburzenie rozwoju mowy, w którym mowa buduje się z ogromnym trudem mimo starań i dobrych warunków. Wyjaśnię to spokojnie i rzeczowo.
Czym jest afazja dziecięca?
Mówiąc najprościej, to zaburzenie rozwoju mowy o podłożu w pracy mózgu, występujące mimo prawidłowego słuchu i prawidłowego rozwoju intelektualnego. Bywa nazywane też niedokształceniem mowy o typie afazji.
To zaburzenie rzadkie. Sama informacja o nim nie powinna budzić paniki — większość dzieci, które mało mówią, ma zwykłe opóźnienie, a nie afazję.
Czym różni się od zwykłego opóźnienia?
Przy zwykłym opóźnieniu mowa rusza później, ale potem rozwija się prawidłowym torem. W afazji mowa rozwija się jakościowo inaczej i z wyraźnym oporem, mimo że słuch i intelekt są w normie.
- Mowa buduje się bardzo wolno i z trudem mimo wsparcia.
- Mogą występować trudności zarówno w mówieniu, jak i rozumieniu.
- Słuch i rozwój intelektualny są prawidłowe.
- Postępy bywają nierównomierne i wymagają intensywnej pracy.
Dlaczego potrzebna jest specjalistyczna terapia?
Afazja dziecięca wymaga regularnej, dobrze zaplanowanej i często długotrwałej terapii. Im wcześniej się zacznie, tym lepiej dla rozwoju dziecka. Diagnoza i plan należą do specjalistów współpracujących ze sobą.
Afazja dziecięca brzmi poważnie, ale kluczowe jest jedno: nie diagnozować samodzielnie, tylko sięgnąć po fachową ocenę. Jeśli niepokoi Cię, że mowa nie rusza mimo starań, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim spokojnie się temu przyjrzę. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Ewa Fyda, logopeda.



