Porady dla rodziców

Telefon zamiast słów — gdy ekran wycisza dziecko

Telefon w kolejce czy restauracji uspokaja od ręki, ale ma swoją cenę. Wyjaśniam, dlaczego „wyciszanie ekranem” ogranicza okazje do mowy i co robić zamiast tego.

Ewa Fyda, logopeda5 min czytania

Znam tę sytuację: kolejka, restauracja, długa podróż — i telefon, który w sekundę uspokaja dziecko. To kuszące i czasem zrozumiałe. Ale „wyciszanie ekranem” ma swoją cenę dla rozwoju mowy. Wyjaśnię jaką i co można robić zamiast tego.

Co tracimy, wyciszając ekranem?

Te codzienne momenty oczekiwania to naturalne okazje do rozmowy, obserwacji i zabaw słownych. Gdy zastępuje je telefon, znika nie tylko mowa, ale i ćwiczenie cierpliwości oraz radzenia sobie z nudą.

Czym zastąpić telefon?

Większość tych chwil da się wypełnić zabawą, która nic nie kosztuje i rozwija mowę.

  • Nazywajcie i opisujcie to, co widzicie wokół.
  • Bawcie się w kategorie, zgadywanki i wyszukiwanie kolorów.
  • Wymyślajcie rymy i krótkie historyjki.
  • Po prostu rozmawiajcie o tym, co się dzieje.

Bez demonizowania

Sięgnięcie po telefon raz na jakiś czas nie zaszkodzi i nie ma w tym dramatu. Problem zaczyna się, gdy ekran staje się odruchowym sposobem na każdą trudniejszą chwilę i wypiera rozmowę z codzienności.

Zamiana telefonu na rozmowę w codziennych chwilach to drobna zmiana, która realnie wspiera mowę. Jeśli chcesz pomysłów na zabawy słowne na każdą okazję, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim chętnie podpowiem. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.

Powiązane artykuły