Skrócone wędzidełko podjęzykowe — kiedy podcięcie jest konieczne
Skrócone wędzidełko bywa obwiniane o wszystko. Wyjaśniam, czym jest, jak je rozpoznać i kiedy naprawdę potrzebne jest podcięcie, a kiedy wystarczą ćwiczenia.

Wędzidełko podjęzykowe to temat, wokół którego krąży mnóstwo mitów. Bywa obwiniane o każdy kłopot z mową. Wyjaśnię spokojnie, czym jest skrócone wędzidełko, jak je rozpoznać i kiedy podcięcie ma sens, a kiedy lepiej zacząć od ćwiczeń.
Czym jest wędzidełko podjęzykowe?
To cienki fałd błony śluzowej łączący spód języka z dnem jamy ustnej. Gdy jest zbyt krótkie lub przyczepione zbyt blisko czubka, ogranicza ruchomość języka. Taki stan nazywamy fachowo ankyloglosją.
Jak rozpoznać skrócone wędzidełko?
Są charakterystyczne sygnały, które łatwo zaobserwować, choć ocenę zawsze zostawiamy specjaliście.
- Czubek języka przy wysuwaniu układa się w kształt serduszka.
- Dziecko ma trudność z uniesieniem języka do górnych zębów.
- Język nie sięga za górne zęby ani nie oblizuje warg dookoła.
- We wczesnym okresie bywały kłopoty z ssaniem i karmieniem.
Podcinać czy ćwiczyć?
Nie każde krótsze wędzidełko wymaga zabiegu. Czasem wystarczy terapia i ćwiczenia pionizacji języka. Innym razem ruchomość jest na tyle ograniczona, że potrzebne jest podcięcie, a po nim i tak ćwiczenia, by język nauczył się nowych ruchów.
Co ważne: nie każda wada wymowy, nawet brak „r”, wynika z wędzidełka. Dlatego decyzji nie podejmuje się na podstawie jednego objawu ani opinii z internetu.
Skrócone wędzidełko to temat, w którym najgorszy jest pośpiech i działanie na własną rękę. Jeśli podejrzewasz je u swojego dziecka, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim ocenię ruchomość języka i podpowiem, czy potrzebna jest konsultacja u lekarza. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Ewa Fyda, logopeda.



