Ryzyko dysleksji — wczesne sygnały u przedszkolaka
Dysleksję rozpoznaje się w szkole, ale jej ryzyko widać wcześniej. Wyjaśniam, jakie sygnały u przedszkolaka warto obserwować i dlaczego wczesne wsparcie ma znaczenie.

O dysleksji mówi się zwykle dopiero w szkole, gdy pojawiają się trudności z czytaniem i pisaniem. Ale pewne sygnały ryzyka widać już u przedszkolaka. Wyjaśnię, co warto obserwować — i od razu zaznaczę, że to obserwacja, a nie diagnoza.
Kiedy rozpoznaje się dysleksję?
Diagnozę dysleksji stawia się zwykle w wieku szkolnym, gdy dziecko uczy się już czytać i pisać. U przedszkolaka mówimy raczej o ryzyku — czyli o sygnałach, które mogą zapowiadać późniejsze trudności.
Jakie sygnały warto obserwować?
Poniższe sygnały same w sobie niczego nie przesądzają, ale jeśli się utrzymują, warto je omówić ze specjalistą.
- Słaby słuch fonematyczny i trudność z rozróżnianiem dźwięków mowy.
- Kłopot z wymyślaniem i wychwytywaniem rymów.
- Późny rozwój mowy lub utrzymujące się wady wymowy.
- Trudność z nauką wierszyków i sekwencji, jak dni tygodnia.
- Dysleksja lub trudności w nauce w najbliższej rodzinie.
Dlaczego wczesne wsparcie ma znaczenie?
Im wcześniej wzmocnimy słuch fonematyczny i język, tym lepiej przygotujemy dziecko do nauki czytania. Wczesna praca nie „leczy dysleksji”, ale daje dziecku mocniejszy fundament i bywa, że łagodzi późniejsze trudności.
Wczesne sygnały ryzyka dysleksji warto zauważyć, bo pozwalają działać, zanim zacznie się szkolna nauka. Jeśli coś Cię niepokoi, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim chętnie ocenię mowę i słuch fonematyczny Twojego dziecka. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.



