Porady dla rodziców

Rodzeństwo a mowa — gdy starsze „mówi za młodsze”

Starsze rodzeństwo bywa kochającym tłumaczem młodszego, ale czasem niechcący hamuje jego mowę. Wyjaśniam, jak zauważyć ten mechanizm i delikatnie go zmienić.

Ewa Fyda, logopeda5 min czytania

„Brat zawsze tłumaczy, czego ona chce” — słyszę to często z czułością. Starsze rodzeństwo bywa czujnym tłumaczem młodszego. Tylko że ten kochający odruch potrafi niechcący hamować rozwój mowy. Wyjaśnię, jak to zauważyć i delikatnie zmienić.

Dlaczego rodzeństwo bywa „mówcą za młodsze”?

Starsze dziecko świetnie rozumie młodsze i chętnie wyręcza je w mówieniu — odpowiada za nie, podaje rzeczy, tłumaczy gesty. To miłe i wygodne, ale dla młodszego oznacza mniej powodów, by samemu się odezwać.

Jak to wpływa na mowę młodszego?

Gdy dziecko ma zawsze obok „rzecznika”, mniej trenuje mowę. Po co próbować, skoro brat i tak załatwi sprawę? Brak okazji do mówienia zwykle przekłada się na wolniejszy rozwój języka.

  • Mniej okazji do samodzielnego mówienia.
  • Mniej prób formułowania własnych próśb.
  • Możliwa większa frustracja, gdy „tłumacza” akurat nie ma.
  • Wolniejsze nabywanie nowych słów i zdań.

Co robić, nie krzywdząc starszego?

Nie chodzi o zakazywanie rodzeństwu pomagania. Chodzi o danie młodszemu szansy na własne słowo, zanim starsze przyjdzie z odpowiedzią.

  1. Czekaj chwilę — często wystarczy, by maluch sam spróbował.
  2. Pytaj wprost młodsze dziecko i utrzymuj z nim kontakt wzrokowy.
  3. Doceniaj starsze za to, że „dało rodzeństwu spróbować”.
  4. Czasem wprost poproś: „zaczekajmy, niech siostrzyczka sama powie”.

Rodzeństwo to bogactwo, ale w temacie mowy warto pilnować, by młodsze miało okazje sam się odezwać. Jeśli widzisz ten mechanizm u siebie w domu, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim chętnie podpowiem, jak go łagodnie zmienić. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.

Powiązane artykuły