Porady dla rodziców

Czy dwujęzyczność opóźnia mowę — fakty kontra obawy

Najczęstsza obawa rodzin dwujęzycznych to opóźnienie mowy. Wyjaśniam, dlaczego dwujęzyczność jej nie powoduje i co naprawdę warto obserwować u dziecka.

Ewa Fyda, logopeda5 min czytania

„Przez te dwa języki na pewno będzie mówić później” — to jedna z najczęstszych obaw rodzin dwujęzycznych. Brzmi rozsądnie, ale opiera się głównie na intuicji. Wyjaśnię, ile w niej faktów, a ile mitu.

Co rzeczywiście wiemy?

Sama dwujęzyczność nie powoduje opóźnienia ani zaburzeń mowy. Dzieci są w stanie naturalnie przyswajać dwa języki naraz. To, co bywa mylone z opóźnieniem, to często inny rozkład słownictwa między językami.

Skąd bierze się obawa?

Bo dziecko dwujęzyczne może w danym momencie mieć w jednym języku mniej słów niż jego rówieśnik jednojęzyczny — bo część słów zna w drugim. Patrząc tylko na jeden język, łatwo wziąć to za opóźnienie.

  • Część słów dziecko zna w jednym języku, część w drugim.
  • Łączny zasób słownictwa bywa porównywalny z rówieśnikami.
  • Każdy język może rozwijać się w nieco innym tempie.
  • Mieszanie języków to naturalna cecha dwujęzyczności.

Co naprawdę warto obserwować?

Nie samo „słabszy polski”, lecz to, jak rozwija się mowa łącznie w obu językach. Niepokojąca jest dopiero trudność widoczna jednocześnie w obu językach — wtedy warto skonsultować się z logopedą.

Dwa języki to dla dziecka bogactwo, a nie powód do zwalniania mowy. Jeśli masz wątpliwości, czy mowa Twojego dziecka rozwija się prawidłowo, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim ocenię to z uwzględnieniem obu języków. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.

Powiązane artykuły