Dziecko myli „b” i „d” przy pisaniu — czy to dysleksja?
Mylenie podobnych liter na początku nauki pisania jest częste. Wyjaśniam, kiedy to naturalny etap, kiedy sygnał, i dlaczego logopeda nie stawia diagnozy dysleksji.

Gdy dziecko zaczyna pisać i myli „b” z „d” albo odwraca litery, rodzice często od razu myślą o dysleksji. Spokojnie — na początku nauki to bardzo częste. Wyjaśnię, kiedy takie pomyłki są naturalne, a kiedy warto się im przyjrzeć.
Dlaczego dzieci mylą podobne litery?
Litery takie jak „b” i „d” czy „p” i „g” różnią się głównie kierunkiem. Na początku nauki dziecko dopiero uczy się, że w piśmie kierunek ma znaczenie. Dlatego odwracanie liter i ich „lustrzane” pisanie to częsty, przejściowy etap.
Kiedy to jeszcze norma?
U dzieci rozpoczynających naukę pisania takie pomyłki mieszczą się w normie i zwykle z czasem ustępują, w miarę nabywania wprawy. Sam fakt mylenia „b” i „d” na początku nie oznacza dysleksji.
- Odwracanie liter różniących się kierunkiem, jak „b” i „d”.
- Lustrzane zapisywanie pojedynczych liter.
- Pomyłki nasilające się przy zmęczeniu i pośpiechu.
- Stopniowe ustępowanie wraz z wprawą w pisaniu.
Kiedy warto się przyjrzeć?
Jeśli pomyłki utrzymują się długo, są bardzo nasilone i towarzyszą im inne trudności — z czytaniem, słuchem fonematycznym czy wymową — warto poszukać wsparcia. Co ważne, formalną diagnozę ryzyka dysleksji stawia poradnia psychologiczno-pedagogiczna, a nie logopeda samodzielnie.
Odwracanie liter na starcie nauki pisania to zwykle przejściowy etap, ale utrzymujące się trudności warto sprawdzić. Jeśli chcesz spojrzeć na to od strony mowy i słuchu fonematycznego, jako logopeda w Gorzowie Wielkopolskim chętnie pomogę. Zadzwoń: +48 515 044 247. — Pani Ewa Fyda, logopeda.



